Em.ownlog.com
Miasto: Stalowa Wola/Wrocław Urodzony: 1984 Płeć: Mężczyzna | 16.06.2006 16:37 Nie lubimy google
zobaczcie ten link
Na dole wiadomość:
Odpowiadając na zażalenie, które otrzymaliśmy w związku z US Digital Millennium Copyright Act, usunęliśmy 1 rezultat/y/ów wyszukiwania. Jeżeli sobie życzysz możesz przeczytać wspomniane zażalenie, które spowodowało usunięcie rezultatu/ów na stronie ChillingEffects.org.
Czyżby cenzura w google?
Nie wiem jak wam, ale mnie polityka google coraz mniej się podoba.
Czekam na wasze wypowiedzi.
Może ktoś z Was zna jakąś alternatywę do Google. Jeśli chodzi o wiedzę to na pewno dobrym konkurentem jest Wikipedia.pl, ale w pozostałych kategoriach nie mogę znaleźć konkurenta. |
Branch-prediction.ownlog.com
Miasto: Terror City Urodzony: 666 Płeć: Mężczyzna | 16.06.2006 21:40 Przyznam, że trochę całą historię rozumiem. No bo tak - Kazaa - wiadomo. P2P, mnóstwo warezu i ciekawego stuffu (szczególnie interesującego RIAA i script kiddies), i gdy ktoś zaczyna produkować klony Kazy (Kazaa Lite, Kazaa Gold) nie pozwalające na kontrolę całej sytuacji (nie używam też nie wiem, ale ponóć oryginalna Kazaa ma spyware), to ona (sytuacja) oczywiście wychodzi spod kontroli. Co się zaś tyczy cenzurowania... To nie jest takie dosłowne cenzurowanie. Po prostu te klony Kazy są nielegalne - to tak, jakby ktoś napisał Microsoft Word Lite, bez spinacza, spowalniaczy, generatora BSODów i frustracji od "przykro nam, ale program wykonał nieprawidłową operację" i dziwił się, że Microsoft go ściga. Google zrobiło tylko to, co pozwoliło im oddalić się od całego harmidru sprawy - tj. Google nie chce być posądzone o wspieranie klonów: a przecież dobry amerykański prawnik (na którego stać RIAA czy już Sharman Networks) jest tak zdolny, że udowodni, że ziemia jest płaska i każdy człowiek na naszej planecie jest głupszy od ameby. Z dwojga złego wybrali po prostu mniejsze zło - póki nie blokują The Pirate Bay (chwilowo The Phoenix Bay :)) ani BitTorrentów w ogóle, to nie ma się czym tak przejmować - ale że jednak mają techniczną możliwość ingerencji w wyniki wyszukiwania (kiedyś pisali, że nie będą nic takiego robili by nie zepsuć ichniej bazy danych), to już jest niepokojące, to fakt. |
Em.ownlog.com
Miasto: Stalowa Wola/Wrocław Urodzony: 1984 Płeć: Mężczyzna | 16.06.2006 22:07 no głupio gadasz. Właśnie w googlach chodziło o to, że nie ingerowali w wyniki wyszukiwania.
To jest typowa cenzura i dla tego nie ma usprawiedliwienia. Google zyskało taką popularność tylko dlatego, że wyniki były kształtowane przez Internet sam w sobie (przez dość skomplikowany algorytm) a nie sterowany ręcznie.
Niedługo Kaczyńscy z Giertychem wymyślą, że takich a takich stron ma na googlach nie być, napiszą list do googli i po sprawie?
Takie zablokowanie to precedens w ogólnoświatowym wydaniu google, a takich przypadków będzie więcej.
Google straciło jego główny atut obiektywne indeksowanie stron internetowych.
Wyobraź sobie, że ktoś (bodajże gery) napisze do google, że w Polsce prawo do słowa "blog" ma on i tylko jego strony powinny być na google pod tym hasłem, bo reszta to podróby.
Moim zdaniem google idzie w złą stronę i tylko społeczność internetowa może sprawić, że to się zmieni. |
Branch-prediction.ownlog.com
Miasto: Terror City Urodzony: 666 Płeć: Mężczyzna | 16.06.2006 22:28 Zobaczymy co będzie dalej. Jak takie jajca będą tylko z P2P, to raczej nie będzie z tym poważnego problemu. Pojedyncze strony lub (korzystając z np. Bayesa) podobne do konkretnych mogą wycinać, ale całkowite cenzurowanie raczej im nie przejdzie. Nie można ocenzurować internetu, bo to jest niewykonalne - za dużo routerów, za dużo serwerów, za dużo końcówek. A gugiel jest tylko jeden - można wybrać inną wyszukiwarkę, jest ich trochę.
Tak jak pisałem - wypowiadałem się o konkretnej sprawie, podejrzewam że chodzi tu o pozbawione możliwości kontrolowania kopie Kazy i nie napisałem że jest to dobre - ale swoje logiczne podstawy to może mieć i niekoniecznie może chodzić tu o technologię FastTrack czy logo Kazaa. Po czym wnosisz, że takich przypadków będzie więcej? Przecież to by oznaczało dosłowną śmierć gugla! Jednego dnia stronę daje się odnaleźć a drugiego już nie? Wierzysz w to? A weźmy Twój przykład "patentowania" słowa "blog" - przecież to absurd! Zbyt absurdalny, by "przeszedł"... Nie sądzę, by oni (twórcy Google) byli tak głupi. Ale to się jeszcze okaże. Zauważ, że ludzie masowo przechodzą na Linuxy, Opery, Firefoxy i OpenOffice, a wartość akcji Microsoftu spada na łeb na szyję - Vista im raczej nie pomoże - jeśli nie dobije. Tak samo jest tutaj - ja się przyglądam podejrzliwie, ale topora na ich szyję jeszcze nie spuszczam. Poczekam aż w ten sposób ocenzurują mojego Hellcore Mailera. ;] |
Em.ownlog.com
Miasto: Stalowa Wola/Wrocław Urodzony: 1984 Płeć: Mężczyzna | 16.06.2006 22:52 Ale fakt faktem, jakby była konkurencja byłoby lepiej :) (a na linuxy tak bardzo nie przechodzą, bo odsetek linuksowców wg. ranking.pl jest stały - niestety :/).
Ja sam siedzę na 2 systemach, bo jednak linuksowi trochę brakuje :P |
Branch-prediction.ownlog.com
Miasto: Terror City Urodzony: 666 Płeć: Mężczyzna | 16.06.2006 23:31 Ja siedzę na 95 i 2000. ;) Na cedeczku mam DSLa (Damn Small Linux) - jak coś się wali, chcę się zabawić, poćwiczyć lub przychodzi kumpel z dyskiem sformatowanym na ext2/ext3 to wykorzytuję właśnie to distro.
Nie bierz sobie tak do serca tego, co piszą na ranking.pl - przecież wszyscy wiedzą, że spora większość badanych to hołota, co to "kupiła internet z komputerem" i dzieciarnia w bibliotekach/szkołach/kawiarenkach internetowych... ;) Oni nie mają prawa używać Linuxa. Jest dla nich zbyt Unixowy (swoją drogą, to mam tą niezmierną przyjemność obcować z SCO UnixWare'm 7 - hardcore, naprawdę - podobieństwo do Linuksa jest, ale tylko podobieństwo), wypasy w rodzaju
ls -l -L -R | grep "fafkulcse.gz" | gzip -9 > gdzie_mam_te_dzizipy.gz
są dla nich zabójcze (nie mówiąc o bardziej poetyckim man ls, a jak jeszcze dochodzi do tego konieczność montowania i wymontowywania nawet cd/dvd-romów, to już w ogóle terror. Tak, Linuksowi bardzo brakuje prostoty Windows, ale z drugiej strony, w Linuksie nie potrzebuję stu tysięcy okienek, papieru ani specjalnego programu by zrobić sobie zdalną inwentaryzację komputera... i nie tylko tego. Po prostu trzeba się trochę pouczyć i przyzwyczaić - a z praktycznego doświadczenia wiem, że to pierwsze stanowi dla większości przeszkodę nie do przejścia. |
Nookie.ownlog.com
Miasto: Nisko, Kraków, Cork Urodzony: 1984 Płeć: Mężczyzna | 17.06.2006 01:43 branch-prediction : no sam sobie przeczysz w pewnych czesciach swojej wypowiedzi. Zaczynasz od tego, ze korzystasz z Windows'ow gdy po chwili nazywasz ludzi ktorzy robia to samo holota oraz zachwalasz swoje unixowo/linuxowe poglady. Jezeli o mnie chodzi to pewien konflikt pogladow. Zapytam rowniez jaki sens ma tutaj wypisywanie owych wypasow ?
Wracajac do meritum : "Google zyskało taką popularność tylko dlatego, że wyniki były kształtowane przez Internet sam w sobie (przez dość skomplikowany algorytm) a nie sterowany ręcznie." - wyszukiwarka to wyszukiwarka. |
Branch-prediction.ownlog.com
Miasto: Terror City Urodzony: 666 Płeć: Mężczyzna | 17.06.2006 15:27 Piszę o hołocie bo dla znaczącej większości (ale tego przecież nie widzisz, bo i po co) sama obsługa Windows jest trudna jak rozwiązanie równania kwadratowego, trollują tu i na forum Onetu (tego też nie widzisz), no i nie stosują się do zasad naszej narodowej pisowni (tego też nie widzisz!). Nie używam Linuxa w domu bo do tego musiałbym spartycjonować na nowo dysk, a tego zrobić nie mogę (to jest dla Ciebie niepojęte, bo jak znam życie, to formatujesz swój dysk raz na pół roku) - nie mam miejsca na Linuxa (sporo zajęło samo W2K). A po co się przechwalam wypasami (heh!)? Masz z tym jakiś problem? Może kompleks małego penisa? Jak sądzę, nikomu innemu nie przeszkadza dowiedzieć się, jakie cuda-wianki lecą w linii komend... |
Em.ownlog.com
Miasto: Stalowa Wola/Wrocław Urodzony: 1984 Płeć: Mężczyzna | 17.06.2006 16:01 branch-prediction:
Zszedłeś z tematu, ktoś cie naprostował, a ty wielce urażony zacząłeś go wyklinać. Ile ty masz lat? Co nas obchodzi, że znasz komendy linuksowe? Temat tego wątku to "Nie lubimy google", czyli rozprawka i poczynaniach google. |
Nikt.ownlog.com
Miasto: Stalowa Wola / Nisko Urodzony: 1984 Płeć: Mężczyzna | 17.06.2006 16:33 Branch, w sumie racja, nie unoś się tak po szkoda Twojego młodego serduszka. Niedobrze, że kogoś mającego problemy z obsługą czegoś (pięknie ujęte) zaliczasz do hołoty. Trolem na forum nie nazywa się osoby zadającej pytania, nawet te najbardziej banalne, pomyliłeś pojęcie lamera z trolem. Co do zasad pisowni to oczywiście podpisuję się pod tym co napisałeś.
"musiałbym spartycjonować na nowo dysk, a tego zrobić nie mogę (to jest dla Ciebie niepojęte, bo jak znam życie, to formatujesz swój dysk raz na pół roku)" - tak, cokolwiek chciałeś przez to powiedzieć, nie zgadzam się. Choć i dla mnie niepojęte jest to, że nie możesz spartycjonować dysku. Ja swojego natomiast nie formatuję raz na pół roku, a częściej (np. ostatnio, gdy instalowałem Linuxa). Nie wiem czy powinienem być z tego powodu dumny czy się schować. Osobiście nie jestem posiadaczem kompleksu małego penisa, ale z Twojego krótkiego wykładu pt. "Cuda-wianki lecą w linii komend" gówno zrozumiałem, bo zapomniałeś wyjaśnić co, gdzie i dlaczego. Ale byłem zafascynowany naprawdę, nigdy bym się tych wianków nie spodziewał.
A co do google :) Owszem, wiadomą sprawą, że są pewne "informacje" w sieci, które nie służą ludziom, które łamią prawo lub mają inny negatywny wpływ na pewne sprawy. Jednak uważam, że rzetelna wyszukiwarka powinna podawać wszelkie wyniki. Do filtrowania tego co można na necie zobaczyć czy zdobyć powinny być inne sposoby. Poczekajmy jeszcze, aż serwisy zaczną pobierać opłaty za udostępnianie do przeszukiwania katalogów o danym temacie. A do googla się tak przyzwyczaiłem, że sobie k.m. nie życzę takich fochów :) |
Branch-prediction.ownlog.com
Miasto: Terror City Urodzony: 666 Płeć: Mężczyzna | 17.06.2006 17:43 To, co mnie wkurzyło na początku to fakt, że ktokolwiek przejmuje się tym, że Google usunęło 1 (słownie: JEDEN) wynik wyszukiwania, w dodatku chodzi o "Kazaa Lite". Już trzeba wielkiej wrzawy, bo przecież już się zaczęła straszna cenzura, ograniczanie wolności i żyrandole w podłodze. Przecież to wszystko było tylko kwestią czasu! O to mi na początku chodziło. Napisałem to wprost, to zaraz głupio gadam. A może po prostu nie zgadzam się z Em'em? Bo chyba jednak o to tak naprawdę poszło. Gdy Em napisał, że ilość użytkowników Linuxa ciągle jest na poziomie 1%, to powiedziałem wprost czemu. Bo dla większości już sam Windows jest za skomplikowany. Niestety, ale tak jest! I dlatego ważę się nazywać większość użytkowników Windows "hołotą" - no sorry, ale gdy człowieka nie stać na samo przejrzenie pomocy czy instrukcji obsługi i zamiast tego robi ruch na usenecie i różnych forum, to na inny tytuł nie zasługuje sobie. Pomijam już detal, że każdy taki ma "dyslekcję" czy inne dysmózgowie i że wymaga natychmiastowej odpowiedzi..
Ja sam w domu nie korzystam na codzień z Linuxa tylko dlatego, że nie mam nań miejsca - i już, zaraz ktoś robi z tego wielkie halo, bo przecież niniejszym zaprzeczam sam sobie - i co, nie wolno mi znać Linuksa i jednocześnie nie używać go w domu? To jest takie zaprzeczanie sobie? Nie rozumiem też czemu ktokolwiek w ogóle przejmuje się tym, że nie rozumie zlepku trzech komend Linuksowych? Normalny człowiek powinien to po prostu zignorować, w ostateczności zrobić wielkie oczy i westchnąć "łomatko, ale kombinowanie!. Ale nie, ktoś ma inne poglądy na sprawę odfiltrowania jednego wyniku wyszukiwania i już jest przez resztę widziany jako heretyk i czarownica, tylko spalić na stosie ;) A na pewno trzeba go mieszać z błotem. A jak jeszcze pisze wprost że zna się trochę na Linuksie, to już w ogóle szatan i diabeł (vide rok urodzenia zresztą).
Ludzie, trochę dystansu do wypowiedzi innych i odrobina pomyślunku nigdy nie zaszkodzi!
W całej dyskusji zapomnieliście o drobnym detalu - gugiel jest amerykańską firmą i jako taki podlega AMERYKAŃSKIEMU prawu. US Digital Millenium Act jest niestety amerykańskim wytworem i gugiel musiał się do niego dostosować. Że to dotknęło także nas? Przecież wtedy amerykaniec poszedłby sobie na np. google.nl czy inne google.fm i po kłopocie. Jak już pisałem, nie podoba mi się to, ale i problem nie jest (jeszcze) na tyle poważny, by robić taki wrzask wokół niego...
Dziękuję za uwagę. |